Przejdź do głównej treści
polski
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Karty Konwersacyjne - Let's talk - A WOMAN UNFILTERED

107,00 zł
szt.
Dostępność:
duża ilość
Dostawa od 14,00 zł - InPost Paczkomaty 24/7

InPost

Zapytaj o produkt
Udostępnij

Opis

To są takie karty, które wyciągasz na lekcji i masz poczucie, że temat „niesie się sam”.

Bo te karty krążą wokół tematów, które bardzo często pojawiają się na lekcjach z kobietami… tylko zazwyczaj gdzieś między wierszami. Tu są w końcu nazwane wprost.

Na tym prostszym poziomie zaczyna się niewinnie.

Rozmawiacie o marzeniach, planach, rodzinie, zmęczeniu, potrzebie odpoczynku. Padają pytania typu:
What do you want to do in the future?
When do you feel relaxed?
What did your family teach you?

I to brzmi jak „typowa konwersacja”… dopóki nie zobaczysz, gdzie to prowadzi.

Bo bardzo szybko okazuje się, że ktoś mówi o presji, żeby „zdążyć ze wszystkim”.
Ktoś inny o tym, że trudno jest znaleźć czas dla siebie.
Ktoś o relacji z mamą, która była wspierająca… albo wręcz przeciwnie.

I nagle masz rozmowę, która ma sens — a nie tylko ćwiczenie języka.

Druga strona karty pomaga to wszystko trochę poukładać.

Daje uczennicy strukturę, żeby powiedzieć coś więcej niż jedno zdanie:
I feel stressed when…
My family taught me that…

I to jest moment, kiedy zaczynają się dłuższe wypowiedzi. Bardziej osobiste, ale nadal „bezpieczne”, bo mają się czego złapać.

Słownictwo też jest takie, które od razu wchodzi do użycia:
time off, to take a break, to care deeply, to support someone.

To są rzeczy, które realnie przydają się w ich życiu — i to czuć.

A potem, jeśli chcesz, możesz wejść poziom wyżej.

I tutaj robi się bardzo ciekawie — szczególnie w grupach kobiet.

Tematy typu identity czy imposter syndrome trafiają w punkt.

Nagle pojawiają się rozmowy o:

poczuciu, że „nie jestem wystarczająco dobra”, mimo sukcesów

tym, skąd biorą się nasze przekonania o sobie

roli społeczeństwa, pracy, wychowania

I to już nie są szybkie odpowiedzi.

To są momenty, kiedy ktoś się zatrzymuje, szuka słowa, poprawia się w trakcie… i właśnie wtedy dzieje się prawdziwa komunikacja.

Z Twojej perspektywy to wygląda prosto.

Nie przygotowujesz długiego scenariusza.
Nie wymyślasz pytań „na zapas”.

Masz kartę, która daje Ci:
kierunek, strukturę i temat, który po prostu działa.

A uczennice?

Mają w końcu przestrzeń, żeby powiedzieć coś, co naprawdę chcą powiedzieć — po angielsku.


Autorka kart jest Anna Orłowska